Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

"Sonata dla Motyla" - Magdalena Kubasiewicz

Julia Motylska od dłuższego czasu unikała powrotów do Bluszczowego Dworku - domu, w którym się wychowała wraz z przybranym rodzeństwem. Tym razem pojawia się w nim na prośbę zastępczej matki. Opóźnia swój wyjazd z przyjaciółmi na wakacje, obiecując dołączenie. Na miejsce dociera również przybrane rodzeństwo Julii (choć zamiast Michała pojawia się jego żona i córki), zaniepokojeni stanem zdrowia ukochanej matki, Elżbiety.

Julia uciekła do Warszawy przed wspomnieniami i samą sobą. Zakompleksiona, nieśmiała odcina się od przeszłości, zaczyna używać drugiego imienia - Anna. W Warszawie staje się radosna, przebojowa, niezależna.
Kiedy wraca do Zguby już nie jest taka pewna czy Julia została zażegnana. Wracają wspomnienia, te dobre i te złe. Mijają dni, a Julia/Anna odkrywa, że niechęć osób z tej rodziny względem niej, nie jest tak silna, jak ją pamiętała. Czy to czas zmienił każdego? A może powody, przez które czuli do siebie nienawiść przestały być ważne?

Historia Julii/Anny pokazuje, ż…

"Mój dziennik podróży" - wygrana w konkursie :)

Na stronie fb bloga Podróże z Mamą i Tatą odbył się konkurs, w którym do wygrania był właśnie "Mój dziennik podróży". Tak się szczęśliwie dla nas złożyło, że wygrałam go dla naszej Nikolki. Będzie dla nas dodatkowym ciężarem (jest w twardej okładce) podczas wycieczek (do całej góry książeczek, które są nam niezbędny przy zdobywaniu odznak), ale z chęcią będziemy go nosić, bo pamiątka z niego będzie przednia.
Jest w nim kilka stron, które osobiście bym pominęła; ale także sporo, które bardzo przypadły nam do gustu. Podejrzewam, że na przyszłość wybierzemy, te które u nas najlepiej się sprawdzą i będą najchętniej wypełniane, a potem zrobimy własną wersję takiego dzienniczka (czy też kroniki).
Przygoda z tym dzienniczkiem jeszcze przed nami, a już mam pomysły na nasze własne - szybkie pobudzenie kreatywności ;)

Przed Wami wybrane strony, z tych które podobają nam się najbardziej:


Dzień Babci i Dziadka

Zrobiłyśmy z Nikolką laurki dla babć i dziadków. W tym roku wspólne, bo jakoś córci zapału brakło, ale przyznam szczerze, że wspólne podobają mi się bardziej. W planie było umieszczenie ich w ramki, ale w sklepie nie było odpowiednich. :/

Wykonanie jest proste, więc fajna sprawa dla dzieciaków:

Potrzebujemy:
- kartka papieru; z bloku technicznego lub inna twardsza;
- kartka papieru w innym kolorze; tym razem cieńsza (blok rysunkowy, a najlepiej kolorowa)
- pisak / cienki marker
- taśma dwustronna (ew. klej)
- linijka, gumka do mazania, ołówek
- farba - u nas akrylowa, różowa (choć w połączeniu z naszym kolorem kartki wygląda jak czerwona)
- rolka po papierze toaletowym
- miseczka / talerzyk / zakrętka na farbę

Wykonanie:
Rolkę po papierze toaletowym zaginamy w jednym miejscu do środka, tak żeby przypominała serce. Maczamy jeden koniec w farbie i odbijamy na kartce (tej grubszej) serca według własnego pomysłu. Odkładamy do całkowitego wyschnięcia, a w tym czasie robimy napisy na cieńs…

40-tka szwagra ;)

Razem z urodzinami Milenki obchodziliśmy 40-ste urodziny jej taty :)

"40" zarówno z przodu, jak i w środku zrobione są z czarnego filcu (1mm)


5- te urodziny Milenki :)

Chrześnica mojego męża obchodziła 12 stycznia piąte urodziny. Nie dałoby mi spokoju, gdybym nie zrobiła dla niej kartki na pamiątkę:


Nowe "Maksy" w kolekcji :)

Po wizytach:
- Świętego Mikołaja - 6 grudnia
- Aniołka - zostawiającego prezenty pod choinką w wigilię

Nikolki kolekcja "Świat Maksa" jest bogatsza o trzy tytuły:


Kiedyś będziemy mieć wszystkie ;)

"Promyczek" - Kim Holden

Jest to druga książka przeczytana przeze mnie w tym roku (2/26) i pierwsza z dziesięciu z mojej półki, które chce w tym roku przeczytać (1/10).
Dostałam ją w prezencie urodzinowym i nie mogłam się doczekać, kiedy po nią sięgnę. Musiała jednak troszkę poleżeć, bo miałam pilniejsze - do oddania.
Kiedy wrzucałam ją na swoją półkę na Lubimy Czytać zerknęłam na oceny innych. Zaintrygowało mnie, że albo jest oceniana bardzo wysoko, albo bardzo nisko.

Ja oceniam ją zdecydowanie wysoko 😍

Dla mnie jest to historia o wyjątkowej przyjaźni, choć sama nie bardzo wierzę w przyjaźń damsko-męską ( jak się okazuje... - nie powiem; przeczytajcie, a będziecie wiedzieć co miałam na myśli :P). Równocześnie jest to opowieść o miłości, którą każdy chciałby spotkać na swojej drodze. Takiej na dobre i złe, wspierającej, wierzącej w Ciebie jak nikt inny. Miłości, która dodaje skrzydła do walki o swoje.

Podziwiam Kate (główną bohaterkę) za jej pogodę ducha, choć życie dało jej nieźle w kość. Chciałabym umieć -…

Kalendarz "idealny" ;)

Wspominałam już, że nigdzie nie mogłam znaleźć kalendarza idealnego do moich potrzeb. Kończyło się zawsze na tym, że na koniec roku miałam mnóstwo pustych kartek w kalendarzu dziennym, a w tygodniowym jakoś nie było dodatkowego miejsca na to, co trzeba.

Długo szukałam na Pinterest inspiracji - w zasadzie nie wiedziałam czego tak naprawdę potrzebuję. Znalazłam całą masę terminarzy, kalendarzy i notatników. Złotym środkiem dla mnie było podpatrzenie i zmodyfikowanie pod własne potrzeby kilku(nastu) znalezionych.

Kalendarz zrobiłam w zwykłym zeszycie, 96 kartek w kratkę (ze śliczną okładką - jedyne co w niej zmieniłam to serduszko z wpisanym rokiem i oprawiłam folią w bibliotece za 80gr, bo choć trochę będzie chronić).
Oto efekt:


Kartka urodzinowa - tancerka

Druga kartka, która powstała w listopadzie była dla dziewczynki lubiącej taniec. Ta kartka nowej właścicielce również się bardzo podobała (o czym już wspomniałam), co dla mnie jest najlepszą opinią. ;)


Kartka urodzinowa dla 5-latki

Końcem listopada wykonałam trzy kartki urodzinowe. Dwie dotarły jeszcze w grudniu do dziewczynek świętujących swoje urodziny. Obie dziewczynki były zachwycone, a jak wiadomo dzieci są szczere,więc taka opinia to najlepsze co może się trafić. :)
 Dziś pokażę Wam pierwszą z nich:


Book Tour - "Miłość i aspiryna" Małgorzata J. Kursa

Jakiś czas temu miałam okazję i przyjemność zapisać się do akcji "Book Tour". Organizuje go Magda z bloga Jeszcze tylko rozdział, czyli kilka słów od książkoholiczki, a książkę czytamy dzięki Wydawnictwu Lucky.
Do mnie książka przywędrowała od Doroty Skrzypczak. Niestety nie mam jak odznaczyć, ponieważ jest czytelniczką bez bloga ;)



Opis z tylnej okładki:
Marta: filigranowa brunetka, lubiana, towarzyska, chętnie pomagająca innym, szlachetna, dobra, podkochuje się w Michale, sądzi jednak, że on nie jest nią w ogóle zainteresowany.
Michał: wysoki przystojniak, stracony dla świata, bo od zawsze kocha się w Marcie.
Mieszkają po sąsiedzku, znają się od dzieciństwa, razem chodzili do podstawówki i liceum, przyjaźnili się i skrycie w sobie podkochiwali, nigdy nie wyznając uczuć. Po latach trafiają na siebie przypadkiem, kiedy Marta wpada pod jego samochód. Szybko wraca dawna zażyłość i okazuje się, że Michał wciąż jest zdeterminowany, żeby ją zdobyć. Marta jednak boi się zranienia i k…

Koniec roku początkiem nowego ;)

Oficjalnie pożegnaliśmy rok 2016 i z nadzieją patrząc w przyszłość witamy Nowy - 2017.
Jest trochę spraw i rzeczy, które planuje ogarnąć w tym roku.
Ponownie przyłączam się do wyzwania czytelniczego - przeczytam 26 książek w 2017 roku, choć w tym miałam chwile zawahania czy mi się uda. 30 grudnia dokończyłam 26 książkę :)

W 2016 roku ponownie miałam przyjemność uczestniczyć w pisaniu wspólnego tomiku (więcej tutaj). Ze względu na obowiązujący limit znaków, nie zawarłam w swoim opowiadaniu wszystkiego co chciałam i bardzo nad tym ubolewam. Kilka osób wyraziło chęć przeczytania ewentualnej obszerniejszej wersji, co w połączeniu z moim ubolewaniem może zmobilizuje mnie do pisania. ;)

Chciałabym również zawitać na Targach Książki w Krakowie, bo jakoś do tej pory nie było mi dane. Co łączy się z pomysłem oszczędności kontrolowanych moim (tworzącym się nadal) kalendarzem.

Pomysłów pewnie przybędzie, inne ulegną zmianie, bądź staną się nieaktualne. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wsz…