Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Mój egzemplarz recenzencki :)

Przed chwilą pan listonosz przywiózł dla mnie przesyłkę, a w niej mój pierwszy (i mam nadzieję, że nie ostatni) egzemplarz recenzencki.
Mowa tutaj o książce Beaty Majewskiej "Konkurs na żonę".


Takie perełki to ja lubię ;)

Byłam dzisiaj w Wadowicach, bo miałam małe załatwienie. Przy okazji wstąpiłam w kilka miejsc, do których zaglądałam często za czasów technikum. I nie zawiodłam się :)
W sklepie "Wszystko po xx" (tu na szybach przyklejone różne ceny) natrafiłam na zabawną zakładkę do książki:

A potem obowiązkowo sklep z odzieżą używaną - pierwsze trzy wieszaki i przestałam przeglądać dalej, bo wszystkie trzy rzeczy dla mnie i w takim tempie to wyszłabym z całym dobytkiem sklepu 😨 A wtedy mój portfel, mój mąż i moja szafa nie byliby zachwyceni 😜

Ale tej pięknej poszwy, na którą już mam wizję, zdecydowanie nie mogłam zostawić na pastwę kogoś innego - jej koszt to 5 zł:




Wycieczka II - Lanckorońska Góra

Korzystając z pięknej, niedzielnej pogody (2 kwietnia) wybraliśmy się na wycieczkę. Podjechaliśmy samochodem na parking w Brodach (Solca) i ruszyli w górę. Początkowo droga prowadzi szeroką drogą (taką wręcz dojazdową), potem ścieżką.
Cała trasa prowadzi przez las, chociaż tam gdzie droga szersza to i ten las bardziej "po bokach". Wychodzimy koło hotelu *** Modrzewiówka i możemy (tak jak my 👀) popatrzeć na ich basen 😜.
Dalszą drogę można pokonać na dwa sposoby:
*Iść w lewo, drogą w stronę rynku
*Lub tak jak my - iść w prawo za drogą do zejścia na szlak niebieski (pierwsza odchodząca w lewo) i dalej znów lasem (podejście przez chwilę dosyć ostre jak na tą okolicę)
Dotarliśmy na polanę z altaną, troszkę poniżej szczytu i ruin. Zrobiliśmy sobie przerwę, rozpalili ognisko (oczywiście w wyznaczonym miejscu), upiekli kiełbaski. W takim plenerze smakują wyjątkowo dobrze 🍗🍴🍞.
Po dokładnym zagaszeniu ogniska ruszyliśmy na szczyt. Pokręciliśmy się po ruinach zamku, zrobili kilk…