Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Wyprawa wypraw z 5-latką: Dzień 2 - Szpiglasowy Wierch

Po nocowaniu i śniadaniu w Schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich (więcej tutaj) - a przyznam, że nigdzie kanapka z pasztetem nie smakuje tak dobrze, jak w kuchni turystycznej ;) - 2 sierpnia ruszyliśmy na szlak. Dzisiejsza wyprawa to główny cel naszego przyjazdu w góry. Nikolka o wspinaczce na łańcuchach mówiła od połowy czerwca, kiedy to na urodziny dostała cały "osprzęt".😄 Pogoda była jeszcze lepsza, niż dnia poprzedniego. Było równie ciepło, ale wiał przyjemny wiatr, dzięki któremu lepiej się oddychało, więc i lepiej szło. 😉

Początkowo idzie się łatwo, bo obchodzi staw. Kiedy zaczyna się podejście to tak już zostaje do samego Szczytu. Szybko nabiera się wysokości, więc i widoki szybko są bardzo efektowne.

Nie ma się co rozpisywać, zdjęcia mówią same za siebie. Dodam tylko, że po przerwie na Szpiglasowej Przełęczy (w drodze ze Szpiglasowego Wierchu oczywiście) poszłyśmy do Schroniska przy Morskim Oku, gdzie w Starym Schronisku spędziłyśmy kolejną noc.

 Chyba mamy …

Wyprawa wypraw z 5-latką: Dzień 1 - Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

1 sierpnia w babskim składzie wybrałyśmy się do Zakopanego. Ze stacji PKP ruszyłyśmy prosto do busa, a nim do Palenicy Białczańskiej.
Początkowa droga asfaltowa dała nam mocno w kość i bardzo nudziła. Duży plecak z całym "dobytkiem" na te kilka dni nie pomagało wcale. Zaraz po skręcie przy Wodogrzmotach Mickiewicza na "konkretny" szlak humory nam się poprawiły, a i nogi chętniej szły. 😊
Mocne słońce trochę dało nam się we znaki i wieczorem 2/3 z nas oddczuwały ból głowy, ale "co nas nie zabije, to nas wzmocni".
Pierwsza noc w Schronisku była dodatkową atrakcją, zwłaszcza, że ja z Nikolką w Schronisku spałam po raz pierwszy 👀. Dla babci Ani to nie pierwszyzna 💪.

Skład na dzisiaj: Nikolka, mama Kasia, babcia Ania
Trasa: Palenica Białczańska - Wodogrzmoty Mickiewicza - Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich
Długość trasy: 8,3 km
Punktów GOT: 16
Suma przewyższeń: 746 m

"Bilet do szczęścia" - Beata Majewska - recenzja

"Bilet do szczęścia" to kontynuacja losów Łucji i Hugona, zawartych w powieści "Konkurs na żonę".
Przyznam, że byłam ich bardzo ciekawa i nie zawiodłam się. 😊
Zacznę od tego, że nie wiele brakowało, a nie byłoby tej recenzji. Bardzo się ucieszyłam z informacji, że recenzenci pierwszej części (Ci, którzy recenzję opublikowali) otrzymają również drugą. Po tym jak sporo osób po kolei cieszyło się z otrzymanych egzemplarzy, a do mnie nie docierał on nadal, było mi przykro i byłam wściekła na pocztę, która moją przesyłkę zagubiła.
Swój smutek wylałam tam, gdzie inni się cieszyli ze swoich egzemplarzy. Sama Autorka poradziła mi zwrócić się do wydawnictwa i tak oto w piątek wąchałam (tak już mam 👃) własny. 😀

Z okładki:
Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiew…

CZYSTE TATRY: Gubałówka i wspomnienia z Akcji

Jeszcze w sobotę, wieczorem, w ramach finału całej Akcji, odbył się koncert Blue Café.
Podczas tych dwóch dni sporo się działo na samej Równi Krupowej, w specjalnych namiotach. Były konkursy, zadania do wykonania i sporo innych ciekawostek, jak np. w jaki sposób powstaje butelka plastikowa.
Wieczorne ogniska, leżaczki, skrzynki z jabłkami.... fajna sprawa 👌

W niedzielę przyszła pora na pakowanie i pożegnanie z innymi Rodzinkami. Bagaże zostawiliśmy w szafce, w budynku stacji PKP, kupili bilety, a że pociąg po 16, to chcieliśmy jeszcze wykorzystać ten ostatni dzień.
Czasu nie było jakoś rewelacyjnie dużo, więc padło na Gubałówkę.
Hitem dnia był tekst Nikolki. W trakcie powrotu minęła nas pani w balerinkach, na co nasza córcia odwróciła się i całkiem głośno wyraziła swoje oburzenie:
- Serio? W takich butach w góry?
😁 Osobiście akurat na tym szlaku nie zwróciłabym na to uwagi, ale w sumie patrząc na kamienie i korzenie na trasie, to faktycznie ten rodzaj obuwia, jak również klapki jedn…

CZYSTE TATRY: Nosal

Sobota (01.07.) przywitała nas deszczem. Efekty było widać głównie na butach. 😏  Plecaki spakowane, Nikolki zawiera co najważniejsze: worki na śmieci, picie, mapa i przede wszystkim przekąski 😁) . Po godzinie 9:00 pojechaliśmy do Jaszczurówki, gdzie bardzo miły pan przewodnik zaprowadził nas najpierw do Kaplicy Najświętszego Serca Jezusa, którą zaprojektował Stanisław Witkiewicz. Po wysłuchaniu kilku ciekawostek na temat tego miejsca, schowani w pelerynach ruszyliśmy na szlak zielony, który prowadzi Doliną Olczyską.
Dalsza droga prowadzi żółtym szlakiem przez Polanę Olczyską, aż do Przełęczy Nosalowej. Później wracamy do koloru zielonego i nim dochodzimy na Nosal. W trakcie wędrówki pogoda znacznie się poprawiła - przestało padać, a nawet słonko wyjrzało. Końcowe podejście może zaskoczyć, ponieważ kawałeczek trzeba pokonać "przytulając" się do skały i uważając, gdzie stawia się stopę. Naszej Nikolce aż się oczy zaświeciły na widok takiego wyzwania 👀😁 Niestety zdjęcia z…