Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Sonata dla Motyla" - Magdalena Kubasiewicz

Julia Motylska od dłuższego czasu unikała powrotów do Bluszczowego Dworku - domu, w którym się wychowała wraz z przybranym rodzeństwem. Tym razem pojawia się w nim na prośbę zastępczej matki. Opóźnia swój wyjazd z przyjaciółmi na wakacje, obiecując dołączenie. Na miejsce dociera również przybrane rodzeństwo Julii (choć zamiast Michała pojawia się jego żona i córki), zaniepokojeni stanem zdrowia ukochanej matki, Elżbiety. Julia uciekła do Warszawy przed wspomnieniami i samą sobą. Zakompleksiona, nieśmiała odcina się od przeszłości, zaczyna używać drugiego imienia - Anna. W Warszawie staje się radosna, przebojowa, niezależna. Kiedy wraca do Zguby już nie jest taka pewna czy Julia została zażegnana. Wracają wspomnienia, te dobre i te złe. Mijają dni, a Julia/Anna odkrywa, że niechęć osób z tej rodziny względem niej, nie jest tak silna, jak ją pamiętała. Czy to czas zmienił każdego? A może powody, przez które czuli do siebie nienawiść przestały być ważne? Historia Julii/Anny pokazu...

"Mój dziennik podróży" - wygrana w konkursie :)

Na stronie fb bloga Podróże z Mamą i Tatą odbył się konkurs, w którym do wygrania był właśnie "Mój dziennik podróży". Tak się szczęśliwie dla nas złożyło, że wygrałam go dla naszej Nikolki. Będzie dla nas dodatkowym ciężarem (jest w twardej okładce) podczas wycieczek (do całej góry książeczek, które są nam niezbędny przy zdobywaniu odznak), ale z chęcią będziemy go nosić, bo pamiątka z niego będzie przednia. Jest w nim kilka stron, które osobiście bym pominęła; ale także sporo, które bardzo przypadły nam do gustu. Podejrzewam, że na przyszłość wybierzemy, te które u nas najlepiej się sprawdzą i będą najchętniej wypełniane, a potem zrobimy własną wersję takiego dzienniczka (czy też kroniki). Przygoda z tym dzienniczkiem jeszcze przed nami, a już mam pomysły na nasze własne - szybkie pobudzenie kreatywności ;) Przed Wami wybrane strony, z tych które podobają nam się najbardziej:

Dzień Babci i Dziadka

Zrobiłyśmy z Nikolką laurki dla babć i dziadków. W tym roku wspólne, bo jakoś córci zapału brakło, ale przyznam szczerze, że wspólne podobają mi się bardziej. W planie było umieszczenie ich w ramki, ale w sklepie nie było odpowiednich. :/ Wykonanie jest proste, więc fajna sprawa dla dzieciaków: Potrzebujemy: - kartka papieru; z bloku technicznego lub inna twardsza; - kartka papieru w innym kolorze; tym razem cieńsza (blok rysunkowy, a najlepiej kolorowa) - pisak / cienki marker - taśma dwustronna (ew. klej) - linijka, gumka do mazania, ołówek - farba - u nas akrylowa, różowa (choć w połączeniu z naszym kolorem kartki wygląda jak czerwona) - rolka po papierze toaletowym - miseczka / talerzyk / zakrętka na farbę Wykonanie: Rolkę po papierze toaletowym zaginamy w jednym miejscu do środka, tak żeby przypominała serce. Maczamy jeden koniec w farbie i odbijamy na kartce (tej grubszej) serca według własnego pomysłu. Odkładamy do całkowitego wyschnięcia, a w tym czasie robimy na...

40-tka szwagra ;)

Razem z urodzinami Milenki obchodziliśmy 40-ste urodziny jej taty :) "40" zarówno z przodu, jak i w środku zrobione są z czarnego filcu (1mm)

5- te urodziny Milenki :)

Chrześnica mojego męża obchodziła 12 stycznia piąte urodziny. Nie dałoby mi spokoju, gdybym nie zrobiła dla niej kartki na pamiątkę:

Nowe "Maksy" w kolekcji :)

Po wizytach: - Świętego Mikołaja - 6 grudnia - Aniołka - zostawiającego prezenty pod choinką w wigilię Nikolki kolekcja "Świat Maksa" jest bogatsza o trzy tytuły: Kiedyś będziemy mieć wszystkie ;)

"Promyczek" - Kim Holden

Jest to druga książka przeczytana przeze mnie w tym roku (2/26) i pierwsza z dziesięciu z mojej półki, które chce w tym roku przeczytać (1/10). Dostałam ją w prezencie urodzinowym i nie mogłam się doczekać, kiedy po nią sięgnę. Musiała jednak troszkę poleżeć, bo miałam pilniejsze - do oddania. Kiedy wrzucałam ją na swoją półkę na Lubimy Czytać zerknęłam na oceny innych. Zaintrygowało mnie, że albo jest oceniana bardzo wysoko, albo bardzo nisko. Ja oceniam ją zdecydowanie wysoko 😍 Dla mnie jest to historia o wyjątkowej przyjaźni, choć sama nie bardzo wierzę w przyjaźń damsko-męską ( jak się okazuje... - nie powiem; przeczytajcie, a będziecie wiedzieć co miałam na myśli :P). Równocześnie jest to opowieść o miłości, którą każdy chciałby spotkać na swojej drodze. Takiej na dobre i złe, wspierającej, wierzącej w Ciebie jak nikt inny. Miłości, która dodaje skrzydła do walki o swoje. Podziwiam Kate (główną bohaterkę) za jej pogodę ducha, choć życie dało jej nieźle w kość. Chciała...