Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kartka na 6 urodziny :)

"Szeptać" - Hubert Fryc - recenzja

Tytuł: "Szeptać" Autor: Hubert Fryc Stron: 248 Wydawnictwo: Książnica / Publicat S.A. Michał, w wieku trzydziestu lat, porządkuje strych w starym domu po dziadkach. Znalezione przedmioty, które domownicy zgromadzili przez lata, w większości nadają się tylko do wyrzucenia. Mimo tego przywołują całą lawinę wspomnień. Na szczycie rupieci Michał zauważa walkmana i kasety. Skąd się tutaj wzięły? Przecież zaginęły... Kiedy to było? W wakacje, w 1995r.? Walkman działa, a do uszu Michała dochodzi głos dziadka Franciszka i jego historia opowiadana lata temu. Hubert Fryc w swojej powieści pokazuje z jaką mocą wspomnienia mogą odcisnąć się w naszych sercach. Uświadamia, że Dom to nie tylko cztery ściany, ale jego historia, dusza i ludzie, którzy go zamieszkują. Odkrywamy jak ważne są rodzinne więzi, tradycja i miejsca, gdzie serce mocniej bije. Michał i jego żona Zosia, którą poznał podczas wspomnianych już wakacji, mają własne mieszkanie w Krakowie, spodziewają się dziec...

Kartka ślubna dla Marty i Dawida

27 stycznia - bardzo niespodziewanie - byliśmy na ślubie mojej koleżanki z technikum (jedna z naszej ówczesnej paczki "LiS"). Z tej okazji zrobiłam pamiątkową kartkę dla Pary Młodej, którą dołączyliśmy do prezentu:

Przeczytam 26 książek w 2018 roku

Ponawiam wyzwanie, które z powodzeniem realizowałam przez ostatnie dwa lata:  0/26 - "Jednoroczna wdowa" - John Irving - jest to książka, której nie udało mi się skończyć w 2017 roku i zrobiłam to na początku tego roku  1/26 - "Siedem dni razem" - Francesca Hornak  2/26 - "48 tygodni" - Magdalena Kordel  3/26 - "Baśnik" - Beata Majewska  (1/10)  4/26 - "Szeptać" - Hubert Fryc  (2/10)  5/26 - "Karminowy szal - Joanna M. Chmielewska  6/26 - "Kłopoty mnie kochają" - Joanna Szarańska  (3/10)  7/26 - "Jedz, módl się, kochaj" - Elizabeth Gilbert  8/26 - "Molly ucieka" - Carol Drinkwater  (4/10)  9/26 - "Czwartki w parku" - Hilary Boyd 10/26 - "Wołanie kukułki" - Robert Galbraith 11/26 - "Performens" - Karolina Wilczyńska 12/26 - "Cappuccino z cynamonem" - Edyta Świętek 13/26 - "Marzenia na agrafce" - Barbara Spychalska-Granica 14/26 - "...

Mini kreatywne bujo - zimowe rysowanie

O pierwszym moim udziale w wyzwaniu mini #kreatywnebujo przeczytacie więcej tutaj . Dzisiaj przychodzę do Was z drugim podejściem, tym razem w formie rysunków. Ciekawostka jest taka, że tym razem przyłączyła się do mnie Nikolka i jest chyba najmłodszą uczestniczką wyzwania (5,5 lat). Na grupie fb Bullet Journal Polska zebrała sporo 👍 i 💗 oraz kilka pochwalnych komentarzy, z czego się bardzo cieszyła. Nie ma co przedłużać - przed Wami moje i jej rysunki:

"Baśnik" - Beata Majewska - recenzja

Sięgając po kolejną książkę napisaną przez Beatę Majewską, zastanawiałam się, czym nas zaskoczy tym razem. Przeczytałam poprzednie powieści z tej serii okładkowej - ale UWAGA - mimo, że okładka jest utrzymana w podobnym stylu, powieść ta jest zupełnie osobna. Kto czytał moje wrażenia po ostatniej historii Pani Beaty ( "Zdążyć z miłością" ), wie że nie byłam do końca zadowolona. Tym razem jest inaczej - "Baśnik" podoba mi się od początku do końca. I to nie tak, że cały czas przyklaskiwałam bohaterom - były momenty, w których chciałam na nich nawrzeszczeć "co ty robisz do cho...inki !".  Beata Majewska świetnie gra na emocjach czytelnika - a przynajmniej moich na pewno: bawi, złości i zmusza do łez. Historia niby banalna: on młody, z ciężkim dzieciństwem; ona starsza, ze sporą kasą, ale poturbowana psychiczne przez (byłego już) męża. Marcin zatrudnia się w klubie, którego właścicielką po rozwodzie jest Basia. Zaczyna się zwyczajnie, ale chłopak dostrzeg...

Moje łowy do BuJo

Taśmy pokazywałam Wam przy okazji poprzedniego wpisu o moich początkach z Bullet Journal'em. Ale na taśmach się świat nie kończy 😜 W zasadzie taśmy to dodatek, na punkcie którego oszalałam i zaraziłam córkę, ale bez nich (podobno) można się obejść. Ważniejsze jest to czym piszemy. Otóż tego też mam trochę i większość z różnych "parafii", ale kolorowe cienkopisy z Biedronki polubiłam na tyle, że w poniedziałek pojechałam po drugie opakowanie, bo znów się tam pojawiły (ja swoje kupiłam, jak się pojawiły jakoś z okazji początku roku szkolnego). Chciałam też zaopatrzyć się w klej w taśmie, ale niestety u nas nie było. Były za to naklejki, obok których nie umiałyśmy przejść obojętnie. Córcia zaopatrzyła się w te same karteczki co ja, naklejki gwiazdki i pakę 400 naklejek z Krainy Lodu. A moje cuda tutaj: Przepraszam za jakość zdjęć, ale coś się nie mogłam wstrzelić ze światłem 😟 Jak już jesteśmy przy takich dodatkach, to najnowsza zdobycz z Ali...